-->

wtorek, 24 września 2013

Sierpniowy ShinyBox – podsumowanie (mini recenzje)

Wczoraj dotarł do mnie trochę pechowy ShinyBox, ale o tym później. Teraz pora podsumować poprzednią edycję. W sierpniowym pudełku znalazło się aż pięć pełnowymiarowych produktów. Jeden z nich uważam za zupełną pomyłkę, do jednego mam uczucia mieszane, a pozostałe trzy są godne polecenia.


Rubella, DeBa BIO Vital, Softening Hand Balm (Zmiękczający balsam do rąk)★






Bardzo ładnie pachnie, jest jednak dość przeciętny. Chwilę po rozprowadzeniu na skórze sprawia wrażenie mokrego, później wchłania się, zostawiając wyczuwalny film. Niestety uczucie nawilżenia i wygładzenia skory jest krótkotrwałe. Nie dałabym za niego 12 złotych (75 ml), nie skłoniłoby mnie nawet to, że zawiera certyfikowane składniki naturalne. Muszę też dodać, że moja tubka się po prostu rozleciała – widzicie na zdjęciu ten jasny plastik ponad nakrętką? Jeśli ścisnę tubkę, tamtędy wyjdzie krem. ♥♥♥♥♥ (2/5)

Skład: AQUA, CYCLOPENTASILOXANE, CYCLOHEXASILOXANE, GLYCERIN, CAPRYLIC/ CAPRIC TRIGLYCERIDE, ISOPROPYL MYRISTATE, PRUNUS AMYGDALUS DULCIS OIL, CALENDULA OFFICINALIS FLOWER EXTRACT, HYDROGENATED ETHYLHEXYL OLIVATE, HYDROGENATED OLIVE OIL UNSAPONIFIABLES, 1,2-HEXANEDIOL, CAPRYLYL GLYCOL, TROPOLONE, PANTHENOL, PROPYLENE GLYCOL, ACRYLATES/ C10-30 ALKYL ACRYLATE CROSSPOLYMER, PARFUM, ZEA MAYS OIL, ROSA MOSCHATA SEED OIL, ROSMARINUS OFFICINALIS ETXRACT, HELIANTHUS ANNUUS SEED OIL, SODIUM HYDROXIDE.




Bielenda, Esencja Młodości, Nawilżający płyn micelarny do mycia i demakijażu 3 w 1★




Nadal uważam, że łatwo dostępne kosmetyki drogeryjne w ShinyBox to średni pomysł, niemniej cieszę się, że mogłam poznać bardzo dobry płyn micelarny. Ma śliczny zapach, który znam już z jakiegoś innego kosmetyku Bielendy. Jest delikatny, dobrze radzi sobie z usuwaniem makijażu, nie wysusza, nie pozostawia lepkiej warstwy. Kolejny plus to wspomniana dostępność i całkiem sympatyczna cena (około 13 zł za 200 ml). ♥♥♥♥♥ (5/5)

Skład: AQUA, GLYCERIN, SODIUM COCOAMPHOACETATE, NIACINAMIDE, ARGININE PCA, SODIUM HYALURONATE, ARGANIA SPINOSA SPROUT CELL EXTRACT, UREA, SODIUM LACTATE, ALLANTOIN, LACTIC ACID, ISOMALT, LECITHIN, POLYSORBATE 20, DISODIUM EDTA, PHENOXYETHANOL, ETHYLHEXYLGLYCERIN, DMDM HYDANTOIN, SODIUM BENZOATE, PARFUM, BUTYLPHENYL METHYLPROPIONOL, LINALOOL.




Dermedic, Hydrain3 Hialuro, Maska nawadniająca★




Tę maskę znałam już wcześniej i jest to jeden z kosmetyków, które naprawdę cenię. Producent obiecuje intensywne nawilżenie nawet najbardziej wysuszonej (odwodnionej) skórze i faktycznie maseczka nawilża. Najbardziej lubię używać jej cieniutką warstwą na noc zamiast kremu, bo rano skóra jest miękka, nawilżona i gładka. Jednej rzeczy w kosmetykach Dermedic nie lubię: opakowania różnych linii są do siebie bardzo podobne. Już parę razy zdarzyło mi się pakować w pośpiechu i wrzucić do kosmetyczki krem z serii Emolient Linum zamiast tej maseczki. Może powinno być jakieś rozróżnienie kolorystyczne? Wracając jednak do maski nawadniającej – godna polecenia, tym bardziej, że cena nie boli (25 zł za 50 g, apteki). ♥♥♥♥♥ (5/5)

Skład: AQUA, BETAINE, SODIUM HYALURONATE, CYCLOMETHICONE, UREA, GLYCERIN, ISOCETYL STEARATE, CETEARYL ALCOHOL, HYDROGENATED POLYDECENE, CAPRYLIC/ CAPRIC TRIGLYCERIDE, POLYACRYLAMIDE (AND) C 13-14 ISOPARAFFIN (AND) LAURETH-7, CYCLOPENTASILOXANE (AND) DIMETHICONOL, GLYCERYL STEARATE CITRATE, ALLANTOIN, TRIETHANOLAMINE, PEG-8 (AND) TOCOPHEROL (AND) ASCORBYL PALMITATE (AND) ASCORBIC ACID (AND) CITRIC ACID, PARFUM, DMDM HYDANTOIN (AND) METHYLCHLOROISOTHIAZOLINONE (AND) METHYLISOTHIAZOLINONE. 




Indola, Innova, Glamour Sparkling Ends★




Nie przypominam sobie, żeby kiedykolwiek wcześniej miała coś marki Indola i cieszę się, że mogłam spróbować. Serum ma trochę żelową konsystencję, nie sprawia wrażenia tłustego, jak wiele tego typu kosmetyków. Jedna pompka rozprowadzona na mokrych włosach mniej więcej od połowy ich długości po końce nadaje miękkość i połysk, ale nie obciąża. Cieszę się z tego spotkania! 50 ml serum kosztuje około 39 złotych (sklepy fryzjerskie), co przy jego dużej wydajności nie wydaje się ceną wygórowaną. ♥♥♥♥♥ (5/5)

Skład: CYCLOMETHICONE, AQUA, DIMETHICONOL, PROPYLENE GLYCOL, QUATERNIUM-80, LAURETH-4, HYDROXYETHYLCELLULOSE, PHENOXYETHANOL, POLYQUATERNIUM-37. PARFUM, POLYQUATERNIUM-10, PROPYLENE GLYCOL DICAPRYLATE/ DICAPRATE, PANTHENOL, METHYLPARABEN, LACTIC ACID, PPG-1 TRIDECETH-6, GERANIOL, ARGANIA SPINOSA KERNEL OIL, MACADAMIA TERNIFOLIA SEED OIL, OELA EUROPEA FRUIT OIL, PRUNUS AMYGDALUS DULCIS OIL, PRUNUS ARMENIACA KERNEL OIL, SCLEROCARYA BIRREA SEED OIL, SESAMUM INDICUM SEED OIL, COCODIMONIUM HYDROXYPROPYL HYDROLYZED KERATIN, LINALOOL, BENZYL SALICYLATE, CITRONELLOL, HYDROLYZED KERATIN, BENZYL ALKOHOL. 




Marion, Chłodzący koncentrat antycellulitowy★




Nie wiem, co autor miał na myśli, ale cokolwiek to było, nie wyszło. Nie wierzę w możliwość usunięcia cellulitu i wyszczuplenie za pomocą kosmetyku, ale po tego typu kosmetykach oczekuję jakiegokolwiek działania, choćby chwilowego napięcia skóry, tymaczasem koncentrat Marion nawet nie chłodzi, chociaż miał chłodzić. Porażka. ♥♥♥♥♥ (0/5)

Skład: AQUA, ALCOHOL DENAT., GLYCERIN, PEG-12 DIMETHICONE, POLYSORBATE 20, MENTHYL LACTATE (AND) PPG BUTETH-26 (AND) PEG-40 HYDROGENATED CASTOR OIL (AND) AQUA, METHYL PROPANEDIOL, OLIVE OIL PEG-8 ESTERS, LECITHIN, CAFFEINE, BUTCHERBROOM (RUSCUS ACULEATUS) ROOT EXTRACT, TEA-HYDROIODIDE, CARNITINE, BUTYLENE GLYCOL, ESCIN, HEDERA HELIX EXTRACT, TRIPEPTIDE-1, MALTODEXTRIN, CARRAGEENAN (CHONDRUS CRISPUS), XATNHAN GUM, SILICA, CAPRYLYL GLYCOL, POTASSIUM SORBATE, PHENOXYETHANOL, FUCUS VESICULOSUS EXTRACT, LAMINARIA DIGITATA EXTRACT, EQUISETUM ARVENSE EXTRACT, MENTHOL, SODIUM BENZOATE, METHYLISOTHIAZOLINONE, PARFUM, TRIETHANOLAMINE, CITRIC ACID, HYDROXYETHYL ACRYLATE/ SODIUM ACRYLOLDIMETHYLTAURATE COPOLYMER, SODIUM CHLORIDE, CI 19140, CI 42090.




Oprócz produktów pełnowymiarowych, w moim pudełku znalazłam również próbkę peelingu Bio Plasis, ale nie przypadł mi on do gustu. O miniaturze Synchroline RosaCure Intensive SPF 30 nie mogę nic powiedzieć, bo oddałam ją w bardziej potrzebujące ręce.

Podziel się!
Szukasz informacji o innym produkcie? Skorzystaj z WYSZUKIWARKI u góry strony lub zajrzyj do KATALOGU.
Bez względu na to, jak dany kosmetyk do mnie trafił, opisuję wrażenia z jego stosowania całkowicie szczerze. Pamiętajcie, że siłą rzeczy są to opinie osobiste, więc subiektywne. Nie mogę zagwarantować, że dany kosmetyk sprawdzi się u kogoś innego. Produkty, które przysłano mi do wypróbowania, oznaczam symbolem ★.

16 komentarzy:

  1. zainteresowało mnie to serum do włosów ;) świetne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie też Marion nie chłodziło ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nikt nie zauważył takiego działania, ciekawa sprawa...

      Usuń
  3. Polubiłam się bardzo z serum do włosów, micelem i maską do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja miałam z DeBa krem do rąk z masłem ( tylko już nie pamiętam ,czy shae, czy karite ) i był całkiem ok .Bardzo odżywczy . Słuzył mi na noc i smarowałam tez nim stopy ;) Pachniał tak apetycznie, spożywczo . Ja oceniam go znacznie wyżej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałaś więcej szczęścia :)

      Usuń
    2. Najwyraźniej ;)
      Aha , tubę wykręciłam ,ale nic się nie rozerwało . Faktycznie pech .

      Usuń
    3. Tubka ma w tym miejscu łączenie i chyba nie było dobrze zgrzane czy sklejone.

      Usuń
  5. Mnie bardzo zainteresowała ta maska bo mam ostatnio niesamowicie przesuszoną skórę i nie bardzo wiem co z tym zrobić.

    OdpowiedzUsuń
  6. Też lubię maseczkę Dermedic:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda, że ten Marion się takim bubelkiem okazał:(

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie zainteresowała maseczka. Nigdy wcześniej się z nią nie spotkałam a chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń