-->

środa, 7 listopada 2012

Listopadowy GlossyBox

Przyszedł. Po wtopie z poprzednim nie bardzo wiedziałam, czego się spodziewać, ale wygląda na to, że GlossyBox chce nas trochę ugłaskać. Nie trafiła mi się biżuteria (ponoć w stu pudełkach miała być niespodzianka), zawartość jednak w miarę mi się podoba.



Listopadowy GlossyBox


Co znalazło się w moim pudełku?



Listopadowy GlossyBox


1/ Dax Cosmetics, Cashmere Eyeshadow Base

Świetny kosmetyk, który już mam, ten trafi więc do kogoś innego. Więcej w recenzji.
Produkt pełnowymiarowy (27 zł/ 7 g).


2/ Chloé, Woda perfumowana Chloé

Słodka miniaturka zapachu, za którym nieszczególnie przepadam. Liczi, frezja, peonia, róża, magnolia, lilia nawet wsparte bazą w postaci ambry i drzewa cedrowego to dla mnie gwarancja zawrotu głowy. Swoją drogą, kochany GlossyBoxie, ambra to ambra, w narzędniku brzmi "ambrą", nie "ambrem"...
Miniatura 5 ml (230 zł/ 30 ml, 320 zł/ 50 ml, 395 zł/ 75 ml).


3/ Glyskincare, Hydrating Eye Cream, EyePro 3X Complex

Krem pod oczy, który ma poprawiać mikrocyrkulację, tym samym zmniejszając opuchliznę i cienie. Poza tym ma działać przeciwstarzeniowo, poprawiać elastyczność (GlossyBoxie, nie sprężystość!) i poziom nawilżenia. Szkoda, że krem jest bez pudełka, nie wiadomo więc, jaki jest jego skład. 
Produkt pełnowymiarowy (15 zł/ 40 ml, Update: krem kosztuje 40 zł/ 15 ml, na kartce GB jest błąd).


4/ HappyMore Skin Care, HappyMore BB

Miniatura kremu BB, który ma być delikatny jak krem i skuteczny jak podkład, cokolwiek to znaczy. Zawiera kwas hialuronowy, ekstrakt z dzikiej róży andyjskiej i fizyczny filtr przeciwsłoneczny. Kolor wydaje mi się dość ciemny i żółty, ale zobaczę, jak będzie wyglądał na skórze. Plus za to, że nie jest to jakaś paskudna odlewka, tylko miniaturka z nalepką na spodzie, zawierającą niezbędne informacje (data ważności, jak długo można używać po otwarciu, pojemność). 
Miniatura 5 ml (203 zł/ 30 ml)


5/ Lierac, Luminescence Serum (serum ujednolicające)

Ma niwelować niedoskonałości skóry, takie jak przebarwienia, rozszerzone naczynka, utrata elastyczności. Lubię produkty Lierac, a na to serum od jakiegoś czasu się czaję, więc chętnie zużyję miniaturę.
Miniatura 8 ml (246 zł/ 30 ml).


***

Ogólnie, całkiem fajne pudełko, choć nie powalająco luksusowe. Mam nadzieję, że przestaną się pojawiać w nim produkty Dax... Jeśli będę chciała Daxa wypróbować to zajrzę do pierwszej z brzegu drogerii i po prostu kupię.

Update: Jest też druga wersja pudełka, w niej oprócz luksusowego Daxa jeszcze produkt Pierre Rene...


***


GlossyBox możecie zamówić na glossybox.pl



Podziel się!
Szukasz informacji o innym produkcie? Skorzystaj z WYSZUKIWARKI u góry strony lub zajrzyj do KATALOGU.
Bez względu na to, jak dany kosmetyk do mnie trafił, opisuję wrażenia z jego stosowania całkowicie szczerze. Pamiętajcie, że siłą rzeczy są to opinie osobiste, więc subiektywne. Nie mogę zagwarantować, że dany kosmetyk sprawdzi się u kogoś innego. Produkty, które przysłano mi do wypróbowania, oznaczam symbolem ★.

42 komentarze:

  1. Niby fajnie... Ale nadal to nie jest to jak dla mnie, ale może za dużo oczekuję. Trzy próbki luksusowych produktów i dwa pełnowymiarowe produkty dostępne raczej dla każdego, bo dość tanie.

    Szkoda, że te pudełka nie są bardziej klimatyczne - jest jesień, było Halooween... Można było rzucić coś bardziej powiązanego tematycznie. Jakoś mam inne wyobrażenie o tych pudełkach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bella, masz w stu procentach rację jeśli chodzi o "klimatyczność". Na kartce z listopadowego pudełka jest tekst: "Jesienny krajobraz to niesamowite źródło inspiracji... również kosmetycznych. Kasztany, żołędzie i kolorowe liście spadające z drzew, towarzyszyły nam podczas przygotowywania tego wyjątkowego pudełka". Serio???

      Usuń
    2. Może i towarzyszyły, ale jak widać - nie zainspirowały...

      Usuń
  2. Ta miniaturka perfum jest przeurocza, szkoda, że w moich GlossyBox nigdy czegoś takiego nie dostałam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Atqo, krem pod oczy kosztuje 40 zł za 15 ml ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na kartce jest napisane 15 :D

      Usuń
    2. Hahah :D A to psikus... Pewnie to przez te inspirujące spadające liście, jesienne rozprężenie przy uzupełnianiu opisów :D

      Usuń
    3. Wiesz, taka literówka naprawdę może zaważyć na ocenie GB i na ocenie producenta kremu, dość poważna sprawa...

      Usuń
    4. No może może ;):D

      P.s. właśnie dojrzałam dopisek o Pierre Rene... To chyba jakiś żart.
      Czy GB zaczyna podążać za niechlubnym KissBoxem?

      Usuń
    5. Idalio, aż trudno uwierzyć, prawda?

      Usuń
  4. No właśnie ten Dax też mnie uwiera... przez niego i krem pod oczy o niewiadomym składzie mój odbiór tego pudełka nie jest zbyt pozytywny. Pozostałe 3 produkty są ok.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam identyczne pudełko - nie wiem czy były różne tym razem? Mi się podoba, szczególnie mnie cieszy baza i to, że nie ma szamponu do włosów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie, które widzę, są identyczne, więc chyba poszli na łatwiznę ;)

      Usuń
  6. Co oni z tą firmą Lierac słabo się robi już mi na sam widok jak widzę te nazwę , ja poczekam aż się skończą Lierac'i i może wreszcie zamówię :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak to jest z tymi glossyboxami? Na ich stronach jest napisane, że będą dobierać zawartość pudełka indywidualnie do Twoich potrzeb itd. a tu widzę, że u każdej zawartość pudełeczka jest takie same...

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak nie lubisz Chloé to ja się chętnie zaopiekuję Twoją miniaturką! ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. to, że w glossy jest Dax moim zdaniem jest nie na miejscu - miało być lux lux a wyszło...no właśnie...
    i jest falowo, raz super, za chwilę klapa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Daxem to jakieś nieporozumienie, naprawdę :(

      Usuń
  10. Ja z boxa akurat dopiero co zrezygnowałam, ale muszę przyznać, że w tym miesiącu byłabym zadowolona. I chyba właśnie z tej bazy pod cienie najbardziej bym się cieszyła, bo moja baza z Joko właśnie sięgnęła dna i od kilku dni myślę, gdzie by tu daxa dorwać :)))

    OdpowiedzUsuń
  11. niby fajne pudełko, z bazy bym się ucieszyła bo ciągle szukam idealnej;)
    trochę nie lubię miniaturek perfum w takich boxach bo mi mało co się podoba i wolę coś innego dostać, ale wiele osób dzięki temu może trafić na swoją perełkę:) nie jest najgorzej;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dax to trochę lipa... No, ale jeżeli to dobry produkt, to w sumie lepiej, że jest on niż jakieś badziewie za 100 zł.

    OdpowiedzUsuń
  13. To pudełko jest nawet dość ciekawe, Ja jeszcze się nie zdecydowałam na żadne, ale może się skuszę i zamówię bo nie mam szansy by nazbierać punktów na to pierwsze darmowe pudełko:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pierwszy raz od dawna podoba mi się zawartość GB :) Szczególnie ten krem z GlySkinCare- miałam w zeszłym roku od nich krem z kwasem glikolowym i byłam bardzo zadowolona.
    BTW, otagowałam Cię :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Szału nie ma,wszystko dostępne w sklepie,nie żałuję,że już nie zamawiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. ja niestety nie subskrybuję, ale poprzednie pudełko podobało mi się bardziej

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie podoba mi się zawartość. Dobrze, że zrezygnowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. baza z daxa jest bardzo dobra ale tak jak piszesz ... to takie drogeryjne produkty :P nic w nim luksusowego ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Szału nie ma moim zdaniem jedynie baza i próbka perfum jest dla mnie atrakcyjna ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. słaby jak dla mnie... jestem zaskoczona zawartością niektórych :/

    OdpowiedzUsuń
  21. Do tej pory sie zastanawiam, zamowic subskrypcje glossy boxa czzy nie?
    pozdrawiam , Kasia :)

    OdpowiedzUsuń
  22. zawartość całkiem niezła, ale też nie powala na kolana. perfumy Chloe uwielbiam, ale mam pełnowymiarowy flakon, więc miniatura już by mi się nie przydała ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. z takiej paki byłabym zadowolona, choć nie przekonują mnie do końca te pudełka

    OdpowiedzUsuń

  24. A ja dostałam wersję z żelem do skórek Pierre Rene, bazą pod cienie z Daxa, kremem pod oczy Clinique, serum Lierac i wodą Chloe. I szczerze mówiąc jestem rozczarowana. Nie dość że serum jest kompletnie niedopasowane do mojego rodzaju skóry to jeszcze dostałam jakieś krzywe opakowanie:( Tzn. nazwa kosmetyku nie jest z przodu tubki tylko na boku, jakby przy produkcji im coś nie wyszło:(

    OdpowiedzUsuń
  25. Jak na mój gust, ta edycja jest całkiem całkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Moim zdaniem zawartość lepsza niż w ubiegłym miesiącu, ale nie na tyle kusząca, bym wróciła do subskrypcji.

    OdpowiedzUsuń
  27. za Chloe bym się nie obraziła :D reszta bez szału ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Tym razem nie zamówiłam, zrezygnowałam po ostatnich kiepskich zawartościach, a tutaj zaskoczyli mnie chociaż 2 super produktami - zapach i krem Lierac. Przyjemnego użytkowania, pozdrawiam Blogging Novi.

    OdpowiedzUsuń
  29. dax'a sama mam - ciągle się waham, czy sobie nie zamówić GlossyBoxa, ale jeśli mam dostawać kosmetyki, które sama mogę niedrogo kupić, to chyba jednak szkoda kasy...

    OdpowiedzUsuń