-->

czwartek, 26 kwietnia 2012

Pielęgnacja :: St. Ives, wracaj! (Beauty Formulas, Apricot Facial Scrub)

Nadal szukam godnego zastępstwa dla peelingu morelowego St. Ives. Nie był pewnie doskonały i prawdopodobnie go idealizuję, ale im dłużej go nie ma tym lepszy mi się wydaje. W każdym razie jak dotąd nie znalazłam peelingu, który bym polubiła przynajmniej w połowie tak bardzo jak peeling St. Ives.


Beauty Formulas, Apricot Facial Scrub


Apricot Facial Scrub (Złuszczający peeling do twarzy "Morela") marki Beauty Formulas to kosmetyk, z którym nie polubiłam się w ogóle. Po pierwsze, jak na mój gust zawiera zbyt mało ściernych drobinek. Było ich chyba więcej w starszej wersji – w składzie datowanym na 2010 rok, który widnieje w KWC, drobinki z pestek moreli są o oczko wyżej, w nowej wersji ustąpiły miejsca alkoholowi cetearylowemu. Peeling ma przyjemną kremową konsystencję i dobry poślizg na skórze, ale niestety złuszcza mizernie, bo drobinek jest zbyt mało. Po drugie zostawia na skórze wyczuwalny film, co dla mnie skutecznie go dyskwalifikuje. Rzeczonego filmu na twarzy zostawić nie mogę, ponieważ peeling zawiera substancje, które są dla mnie sprawdzonymi, niezawodnymi zapychaczami. Tak naprawdę musiałabym oczyścić twarz, zrobić peeling i ponownie oczyścić twarz. Trochę za dużo zachodu, a przy okazji też maltretowania skóry. Zaletą tego peelingu jest cena – kosztował około 11 zł/ 150 ml, więc bez żalu zużyję go do głaskania (bo raczej nie złuszczania) skóry na innych niż twarz partiach skóry.

Ogólna ocena: ♥♥♥♥

St. Ives, wracaj!!!


Beauty Formulas, Apricot Facial Scrub


Skład: AQUA, STEARIC ACID, KAOLIN, CETEARYL ALCOHOL, PRUNUS ARMERICA SEED POWDER, PARAFFINUM LIQUIDUM, CETEARTEH-20, MONOPROPYLENE GLYCOL, TOCOPHEROL ACETATE, PARFUM, TRIETHANOLAMINE, BENZYL ALCOHOL, METHYLCHLOROISOTHIAZOLINONE, METHYLISOTHIAZOLINONE, PHENOXYETHANOL, METHYLPARABEN, ETHYLPARABEN, BUTYLPARABEN, ISOBUTYLPARABEN, PROPYLPARABEN


Lubiłyście peeling St. Ives? Macie godnego następcę lub przynajmniej przyzwoite zastępstwo?


Szukasz informacji o innym produkcie? Skorzystaj z wyszukiwarki u góry strony lub zajrzyj do katalogu.



50 komentarzy:

  1. Bardzo lubiłam ten peeling :):) Jakiś czas temu kupiłam coś co bardzo mi go przypominało. Chodzi mi mianowicie o peeling Soraya (Beauty Therapy Morelowy peeling antybakteryjny) Moim zdaniem ma bardzo, ale to bardzo podobną konsystencję, no ale to tylk0o moje odczucia :P:P Nie wiem czy będziesz miała takie same ;) Pozdrawiam C.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten antybakteryjny jest z kwasem salicylowym?

      Jeśli chodzi o "podstawową" wersję peelingu St. Ives i Soraya to są niestety od siebie różne.

      Usuń
  2. Dla mnie Soraya działa identycznie jak St. Ives chociaż zapach faktycznie inny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to zupełnie inny peeling :(. Autentycznie go nie lubię. Widzę, że mojemu mężowi też nie pasuje - St. Ives chętnie podkradał, a Soraya stoi już od paru miesięcy i nie ubywa jej :/

      Usuń
    2. Dokładnie mam to samo. Kupiłam Sorayę bo nie mogłam znaleźć już St. Ives. Później dorwałam go za granicą i Soraya się 'kurzy' na półce.

      Usuń
  3. Ja bardzo lubię różany peeling bebauty z biedronki, tylko niestety mam końcówkę, a nigdzie go nie widać :(
    Dla mnie lepszy od st.ives.

    Do tego oczyszczam się czarnym mydłem oliwkowym i maseczką enzymatyczną z ananasem marki freeman.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam peelingu z Biedronki. I pewnie nie będę miała, skoro nie można go upolować :/

      Czarne mydło oliwkowe, czyli Savon Noir? Miałam z takim nieprzyjemne przejścia i omijam z daleka. Ta maseczka mnie bardzo ciekawi!

      Usuń
  4. ostatnio używam (dzięki Tobie i Twojej pozytywnej recenzji) mikrodermabrazji z witaminą C z TBS i jestem zachwycona tym kosmetykiem :) zrezygnowałam na razie z tradycyjnych peelingów, bo w zupełności mi wystarcza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech, a ja lubię się tak co drugi-trzeci dzień speelingować oprócz mikro raz w tygodniu... :)

      Cieszę się, że ta mikrodermabrazja Ci odpowiada :)

      Usuń
  5. Ja miałam ten peeling ale chyba w tej starszej wersji i lubiłam go :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moim zdaniem rewelacyjny peeling to ten szafirowy z Dax (Yoskine). Naprawdę genialny produkt! Nieustannie się zachwycam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam go, używam wymiennie z mikrodermabrazją z TBS raz na tydzień i bardzo lubię. Ale to dość mocny ścierak, w sumie szukam dobrego klasycznego peelingu, który dobrze złuszcza, ale jednocześnie jest na tyle łagodny, że można go użyć parę razy w tygodniu.

      Usuń
  7. A peeling z Sorayi to nie to samo? Wydaje mi się, że dziewczyny pisały na Wizażu, że w Polsce dystrybutorem St. Ives była właśnie Soraya i teraz po prostu ten peeling ma pod swoją marką. ??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, to nie to samo... Nawet zlinkowałam pod postem porównanie obu peelingów :)

      Usuń
  8. Polecam peeling z Lirene - Głęboko oczyszczający peeling gruboziarnisty. Plusy to przyjemny zapach, duże drobinki ścierająca (ale nie podrażnia), skóra po regularnych stosowaniu jest przyjemnie gładka i oczyszczona.

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak, tak Soraya była dystrybutorem St.Ives, co nie oznacza, że ten peeling był produkowany w PL. Jeśli lubiłaś grubego drapaka St.Ives to spraw sobie
    Olive oil&white tea Face Peeling Macrovity (grecka firma możesz kupić w sieci Hebe, albo sprawdź na stronie). Jest bardzo podobny tylko ma przyjemniejszą, bardziej kremową bazę, ale drobiny bardzo podobne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. St. Ives był produkowany przez Sorayę, z tego co pamiętam, najwyraźniej na licencji.

      Uuu, ten Macrovita wygląda zachęcająco, ale kosztuje 68 zł, trochę sporo :(

      Usuń
  10. Ja nie lubie St Ivesa. Korund i olejek eteryczny :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale korund jest chyba bardzo mocnym zdzierakiem, prawda?

      Usuń
  11. Właśnie jakiś czas temu chodziłam po sklepach i szukałam tego st. ives i się dziwiłam że nigdzie go nie mogę znaleźć, to teraz już wiem dlaczego...

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja lubiłam St. Ivesa ale znalazłam dla niego zastępcę i wcale nad nim nie płaczę :) Używam Głęboko oczyszczającego żelu do mycia twarzy z Yves Rocher - wydaje mi się że ma trochę mniejsze drobinki i jest delikatniejszy ale przez to można do używać codziennie jako żelu myjącego a St. Ivesa to tak nie bardzo szło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz o tym z serii Pure System? Przyjrzę się mu.

      Usuń
  13. w UK peeling jest wciąż dostępny, widziałam kilka dni temu w Superdrug, mogę Ci kupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za propozycję :* Ale to niebezpieczne, od razu układa mi się w głowie długa lista zakupów "przy okazji". Chyba tir musiałby mi to wszystko przywieźć :P

      Usuń
    2. jakby co, służę uprzejmie :)

      Usuń
  14. Nie miałam nigdy peelingu z St.Ives ale z ręką na sercu mogę polecić peelingi z Queen Helene. Zawierają mnóstwo małych drobinek które świetnie złuszczają. Kiedyś miałam z masłem kakaowym a obecnie używam z miodem i owsem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Produkty Queen Helene chyba nie są dostępne stacjonarnie?

      Usuń
  15. Nie miałam, ale na pewno nie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja uwielbiałam peeling St. Ives :) Niestety nie mam następcy...
    Stosuję korund i proszek wulkaniczny :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ja też nie znam godnego następny :)
    ale szukam

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja tez kiedys myslalam ze nic lepszego od StIves nie znajde ale okazuje sie ze sie da, w zasadzie mam lepszych zastepcow nic moglam sie spodziewac :) peeling ziaja pro z mikrogranulkami bardzo mocny i korund zamowiony na ZSK. peelingują swietnie a wychodza bardzo tanio, polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nigdy nie miałam okazji wypróbować St Ives. No ale przy mojej naczynkowej skórze mocniejsze ścieraki się nie sprawdzają. Może na Ebayu go mają? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na eBay pewnie wszystko jest, ale najlepiej byłoby, gdyby można było po prostu pójść do sklepu i kupić :/

      Usuń
  20. Zastąpiłam go Sorayą:)


    Zostałaś otagowana na moim blogu http://cosmeticslady.blogspot.com/2012/04/11-questions.html. Mam nadzieję ,że odpowiesz na moje pytania:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech, ja się z Sorayą nie polubiłam :(

      Dzięki :)

      Usuń
  21. Ja niestety na St. Ives się nigdy nie załapałam i bardzo tego żałuję. Używam Soraya, antybakteryjnego. Na buzię jest przyjemny, ale niestety straciłam nadzieję, że cokolwiek pomoże na mój nos.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz problem z zaskórnikami? Niestety peelingi na to nie pomagają, ścierają tylko naskórek, ale problem leży głębiej. Próbuj kosmetyków z kwasem salicylowym, może nadtlenku benzoilu (Benzacne, Brevoxyl)

      Usuń
  22. Ja polecam Avon Naturals, Peach & Almond Milk, Facial Scrub (Odżywczy peeling do twarzy 'Brzoskwinia i mleczko migdałowe')

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, ale jakoś mi z Avonem nie po drodze, nie lubię systemu "konsultantkowego" :(

      Usuń
  23. Producentem St. Ives była Soraya, z tyłu tubki było zawsze napisane. Teraz ten peeling jest właśnie pod tą marką, więc bez wachania można kupować tamten :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te peelingi się niestety różnią, miały różną recepturę.

      Usuń
  24. st. ives mozna kupic w anglii :)

    OdpowiedzUsuń