-->

sobota, 12 maja 2012

Nowości :: Pachnące upiększające olejki The Body Shop

Od 15 maja w sklepach The Body Shop dostępny będzie nowy produkt – olejki upiększające o wszechstronnym zastosowaniu.




Nadają się do ciała, włosów, a nawet twarzy. Dzięki mieszance lekkich olejków orzechowych mają świetnie nawilżać, zmiękczać i odżywiać, nadając lekki połysk, ale bez tłustej warstwy, dzięki formule tzw. suchego olejku. A zapachy? Aż jedenaście, jest więc w czym wybierać! Kokos, shea, masło kakaowe, czekolada, moringa, oliwka, truskawka, mango, słodka cytryna, różowy grejfrut, satsuma... Oj, będę miała w sklepie problem z podjęciem decyzji...

Olejki będą kosztować 39 zł/ 100 ml.

Skusicie się na jakiś zapach?




37 komentarzy:

  1. Aż jedenaście!!! zwariuję:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. o ja!! ja chce kokos i mango!!:D

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja nie chcę żadnego, bo skład mają dłuższy niż chińskie zupki.
    ...
    no dobra, wybieram kokosowy. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, tak myślałam :) Jest wielu amatorów chińskich zupek ;)

      Usuń
  4. Właśie mi sie kończy olejek =D

    OdpowiedzUsuń
  5. ciekawi mnie sklad czy faktycznie beda to same oleje... jezeli nie to niech sie wypchaja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skład olejku kokosowego:

      CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, DICAPRYLYL CARBONATE, SCLEROCARYA BIRREA SEED OIL, PARFUM, COCOS NUCIFERA OIL, PRUNUS AMYGDALUS DULCIS OIL, ALEURITES MOLUCCANA SEED OIL, TOCOPHEROL, PENTAERYTHRITYL TETRA-DI-T-BUTYL HYDROXYHYDROCINNAMATE, COUMARIN, LINALOOL, LIMONENE, HELIANTHUS ANNUUS SEED OIL, ASCORBYL PALMITATE.

      Widzę pięć olejów: z maruli, kokosowy, ze słodkich migdałów, z tunga molukańskiego (nie wiedziałam, że coś takiego jest :D) i ze słonecznika.

      Usuń
    2. O własnie miałam pytać o skład:) Ale ja nie jestem specem od składów i nie wiem czy czai się tam coś niedobrego?

      Usuń
    3. Też nie jestem specem, ale mnie nic w tym składzie nie niepokoi. Ok, zapach jest w składzie wysoko, więc może nie dla wrażliwców, ale poza tym wydaje mi się całkiem całkiem :)

      Usuń
    4. Ten skład świadczy o silnej chęci nabijania klientów w butelkę. Bazą są - stanowiące jak przypuszczam ponad 90 proc. objętości - trzy składniki:

      1. Caprylic Capric Triglycerides są frakcją kwasów tłuszczowych orzecha kokosowego, dającą olejom tę specyficzną "suchość". (Nie należy mylić z frakcjonowanym olejem kokosowym, który jest po prostu destylowanym olejem zachowującym się jak zwykły olej roślinny.) Caprylic Capric Triglycerides z powodu małej "lepkości" pozytywnie wpływają na takie cechy produktu jak: smarowalność, nośność innych olejów i ekstraktów, stabilność substancji naturalnych (których te trójglicerydy mogą być nośnikiem).

      2. Dicaprylyl Carbonate to ester kwasu węglowego i oktanolu - emolient. Pozostawia na skórze film, który interpretujemy jako wygładzenie, a nawet nawilżenie. W istocie, woda faktycznie nie wyparowuje, ale po zmyciu tego filmu skóra jest dokładnie taka jaka była, wg mnie właściwości pielęgnacyjne są minimalne.

      3. Dalej jest olej Marula (SCLEROCARYA BIRREA) - polecany zwłaszcza dla osób szukających produktów anti-aging ze względu na działanie utleniające (por. http://www.phytotradeafrica.com/downloads/Anti-oxidant_properties_of_marula_oil.pdf). Należy jednak zaznaczyć, że olej ten w 70-78 proc. składa się z kwasu olejowego, który jest super komodogenny, więc wrażliwcy powinni uciekać.

      Następnie w składzie widnieje tzw. parfum i wszystkim, co jest dalej nie należy się zajmować, ponieważ występuje w ilości śladowej (czyli: olej kokosowy, olej ze słodkich migdałów, olej bankul, wit. E jako naturalny antyoksydant, dalej sztuczny antyoksydant, kolejne składniki zapachowe, olej ze słonecznika i pochodne wit. C).

      Podsumowując, nie opłaca się kupować drogiej mieszanki składającej się w większości z emolientów, tzn. o bardzo małej wartości pielęgnacyjnej, tylko dla zapachu... Za ok. 35 zł / 50 ml można kupić w internecie olej Marula i dodać do niego parę kropli ulubionego olejku eterycznego.

      Usuń
    5. oczywiście chciałam napisać, że olej Marula ma właściwości anty-utleniające.. :)

      Usuń
    6. joana, myślę, że gdyby chcieli aż tak nas nabijać w butelkę, to nie kosztowała by ona 39 zł za 100 ml tylko więcej :)

      Ja i tak kupię olejek dopasowany do masła do ciała, którego właśnie używam, właśnie po to, żeby wetrzeć np. w ramiona i mieć na sobie ten sam zapach :) W końcu czy nie lepiej kupić pachnący olejek, który jednak coś skórze może dać niż perfumowaną mgiełkę na bazie alkoholu? ;D

      Usuń
    7. Oczywiście, każdy nabija w butelkę wg własnej kalkulacji. TBS woli sprzedawać śmiotki za średnia cenę i sprzedawać ich więcej, a inną strategię ma np. john masters organics, który oferuje buteleczkę (2 oz) czystego hydrolatu lawendowego za 16 dol :)))
      Wiesz, ja nie mam nic przeciwko kupowaniu ładnie pachnących produktów, chodzi mi tylko o to, że pierwszy lepszy olejek alterry czy alverde ma o wiele większe właściwości pielęgnacyjne. Chociaż nienawidzę smrodu alterry... :)

      Usuń
    8. No tak :) Ceny John Masters Organics mnie zabijają, chociaż pewnie w Polsce na tych produktach jest też jakaś śliczna okrąglutka marża.

      A ja lubię zapach Alterry (mam trzy wersje). Tylko że kompletnie nie widzę żadnych benefitów, ani dla włosów ani dla skóry. To dla mnie zagadka :)

      Usuń
    9. ja też nie widzę benefitów, ale głównie dlatego, że staram się jak najmniej używać ze względu na zapach... Próbowałaś olej arganowy? Inna sprawa, że wszelka pielęgnacja jest kwestią indywidualną i to, że teraz mamy szał na alterrę nie musi koniecznie pomagać twoim włosom :) Życzę powodzenia w eksperymentowaniu!

      Usuń
  6. widziałam wczoraj tę informację na facebook'u TBS. jestem strasznie ciekawa tych ich olejków - czy będą tylko pięknie pachnieć, czy będą mieć też fajne właściwości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na brytyjskiej stronie TBS opinie są bardzo pochlebne :)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. No właśnie, spodziewałam się wyższej ceny.

      Usuń
  8. Ignoruję ten post... IGNORUJĘ! Przynajmniej dopóki TBS nie pojawi się w Poznaniu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nadal nie ma w Poznaniu? Pffff :( Ale zaglądaj do Douglasa, pojawiło się trochę produktów TBS (masła, żele, masła i balsamy do ust), więc może i olejki się pojawią?

      Usuń
    2. a własnie ze jest w poznaniu - Browar Douglas! dzieki za info, jak bede w douglasie przyjrze sie im z bliska!

      Usuń
  9. Świetne. :) I świetny wybór w zapachach. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ciekawe jak będą pachniały, faktycznie naturalnie czy chemicznymi owocami..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że będą pachnieć tak samo jak poszczególne linie, czyli np. do masła i żelu mango będzie można w ciemno dokupić olejek mango.

      Usuń
  11. wolałabym, żeby w składzie było mniej substancji zapachowych; no ale cóż, pewnie im się przyjrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wszystko pięknie ładnie ,ale opakowanie mogli lepsze zastosować:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawe czy będą bardziej eteryczne czy skład będą miały jednak wartościowy.

    OdpowiedzUsuń
  14. za taką cenę raczej bym się nie skusiła :|

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam nadzieję, że zapachy będą jak najbardziej "naturalne", tzn. nie będą zalatywały chemią. Jeżeli pod tym względem będą ok, to na pewno się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. wygladaja ciekawie i zachecajaco... ale czy sie skusze nie wiem, jak powacham to sie zastanowie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Prezentują się bardzo zachęcająco. Będę się musiała im przyjrzeć:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zdecydowanie zostaję przy olejkach Alterry i starym, dobrym olejku arganowym :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Zapowiada się ciekawie :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ymmm.... Skład nie powala na kolana. Odpuszczę sobie ten olejek;P

    OdpowiedzUsuń