wtorek, 21 lutego 2012

Paznokcie :: Śliczny koszmarek (H&M On Ice)

Skusiła mnie śliczna buteleczka i piękny pastelowy kolor. Tymczasem okazało się, że pod tą całą urodą chowa się niezły koszmarek... 



H&M On Ice



Sam lakier zaskoczył mnie siłą krycia – wystarcza jedna warstwa! Ale nakładanie go to istny koszmar z powodu pędzelka, który jest bardzo puchaty i rozczapierzony, w dodatku miękki i wiotki, więc w żaden sposób nie można zapanować nad lakierem (mam nadzieję, że widać to na zdjęciach).



H&M On Ice



Jakoś udało mi się tym pędzelkiem pomalować paznokcie, chociaż poziom frustracji osiągnęłam dość wysoki. Skończyłam wczoraj około godziny 17, poszłam spać przed pierwszą w nocy. Lakier wydawał się być suchy, ale dzisiaj rano zobaczyłam to:



H&M On Ice



Wgniecenia!!! Nie wiem ile musiałby schnąć! Na prawej ręce na lakier miałam nałożony jeszcze top coat i paznokcie wyglądają jeszcze gorzej niż na lewej (czyli tej na zdjęciu), bo oprócz wgnieceń są jeszcze rysy. 

Za palety C'est chic, lakieru Goodnight Kiss i pudru brązującego jestem bardzo zadowolona. Mam nadzieję, że to pierwszy i ostatni produkt H&M, na którym się sparzyłam. 

Ogólna ocena: ♥♥♥♥♥ (0/5)

Podziel się!
Szukasz informacji o innym produkcie? Skorzystaj z WYSZUKIWARKI u góry strony lub zajrzyj do KATALOGU.
Bez względu na to, jak dany kosmetyk do mnie trafił, opisuję wrażenia z jego stosowania całkowicie szczerze. Pamiętajcie, że siłą rzeczy są to opinie osobiste, więc subiektywne. Nie mogę zagwarantować, że dany kosmetyk sprawdzi się u kogoś innego. Produkty, które przysłano mi do wypróbowania, oznaczam symbolem ★.

Etykiety: , ,

Komentarze (62):

21 lutego 2012 11:05 , Blogger Magdawe pisze...

Kolor ładny, ale rzeczywiście to przesada, żeby po tak długim czasie jeszcze odbijała się pościel. Bardzo tego nie lubię

 
21 lutego 2012 11:21 , Blogger Tanika i Wojtas pisze...

No faktycznie koszmarek :-)

 
21 lutego 2012 11:29 , Blogger MadAsAHatter pisze...

O mamo, co za pędzelek :)

 
21 lutego 2012 11:31 , Blogger Bella pisze...

Uuu, szkoda, bo kolor fajny! Ale też nie lubię takich lakierów, które schną w nieskończoność...

 
21 lutego 2012 11:36 , Blogger France30 pisze...

Okropny pędzelek, może po prostu trafiłaś na taką felerną buteleczkę. Szkoda bo ładnie się prezentuje

 
21 lutego 2012 12:35 , Blogger eM pisze...

Ja tak mam z większościom lakierów.. :(

 
21 lutego 2012 12:36 , Blogger Peach pisze...

Szkoda, taka wpadka.
Bo kolor jest boski.

Gdyby jakiś mój lakier sechł tak długo to chyba wywaliłabym przez okno ;/

 
21 lutego 2012 12:52 , Blogger Weronika pisze...

szkoda że Ci nie odpowiada bo kolor jest bardzo ładny

 
21 lutego 2012 12:57 , Blogger Mavia pisze...

Kolor bardzo mi się podoba ale pędzelek to rzeczywiście koszmarek... Osobiście przymierzałam się do niego kilka razy żeby go kupić ale w ostateczności go nie kupiłam. Chyba dobrze:)

 
21 lutego 2012 13:02 , Blogger kobiecewariacje pisze...

Dobry koszmar:)

http://kobiece-wariacje.blogspot.com/

 
21 lutego 2012 13:57 , Blogger sabbatha pisze...

ja mam w domu dwie i obie felerne. hermetic tez mi pisala ze ma taki.

 
21 lutego 2012 13:57 , Blogger Madziorex pisze...

...ale kolorek śliczny :)

 
21 lutego 2012 14:05 , Blogger Malina . ! pisze...

Koszmarek ale ja też bym go pewnie kupiła, bo ma zachęcającą buteleczkę ^^

 
21 lutego 2012 14:10 , Blogger pierniczkowa pisze...

koszmarek :(

 
21 lutego 2012 14:35 , Blogger paulus6c pisze...

Ale kolorek mimo wszystko piękny :)

 
21 lutego 2012 14:35 , Blogger eve pisze...

ale opakowanie ma piekne :)

 
21 lutego 2012 14:44 , Blogger Urban Warrior pisze...

Uzylas jakiegos top coata? :) Kolor ma ciekawy, pedzelek rzeczywiscie porazka :/

 
21 lutego 2012 14:46 , Blogger Atqa Beauty pisze...

Tak, lewa bez, prawa z top coatem (wygląda gorzej hehe).

 
21 lutego 2012 14:47 , Blogger Atqa Beauty pisze...

No ma :) Stoi teraz przede mną na biurku i się śmieje, że mnie tak nabrało :P

 
21 lutego 2012 14:47 , Blogger Atqa Beauty pisze...

Piękny, tym bardziej jestem rozczarowana...

 
21 lutego 2012 14:48 , Blogger Atqa Beauty pisze...

Mogę sobie na niego patrzeć. W butelce!

 
21 lutego 2012 14:49 , Blogger Atqa Beauty pisze...

Kolekcjonerka :D

 
21 lutego 2012 14:49 , Blogger Atqa Beauty pisze...

Baaaardzo dobrze!!!

 
21 lutego 2012 14:50 , Blogger Atqa Beauty pisze...

Nie wiem co z nim zrobię. Na razie się na niego gapię :P

 
21 lutego 2012 14:51 , Blogger Atqa Beauty pisze...

Zastanawiałam się gdzie widziałam coś podobnego i olśniło mnie. Czasem w farbkach dla dzieci są takie beznadziejne pędzelki :D

 
21 lutego 2012 14:54 , Blogger Atqa Beauty pisze...

No właśnie, on tak po prostu ma :/

 
21 lutego 2012 14:57 , Blogger Atqa Beauty pisze...

Przed chwilą go zmyłam i szczerze mówiąc nadal był trochę miękki! Najwyraźniej nigdy nie schnie...

 
21 lutego 2012 15:00 , Blogger diggerowa pisze...

eeeeeee tam, zawsze można wyjść z wgnieceniami z poduszki & wmawiać ludziom, że to taki unikalny wzorek, że tak miało być. ja tak robię od zawsze :P

 
21 lutego 2012 15:01 , Blogger Atqa Beauty pisze...

:( Używasz jakiś top coatów?

 
21 lutego 2012 15:02 , Blogger Atqa Beauty pisze...

Hehe, pewnie bym tak robiła, ale mam manię dotykania swoich paznokci (serio :P) i lubię jak są gładkie.

 
21 lutego 2012 15:13 , Blogger diggerowa pisze...

wiadomo, ja też, ale jak się urodzisz pierdołą, to rankiem może się okazać, że wyskakujesz z domu jeszcze z mokrą w głową w listopadzie, więc tym bardziej nie masz czasu myśleć o paznokciach! a jak jest bardzo źle, to zakładam koronkowe rękawiczki. nie dziwota, bo się w sumie tak noszę często, więc & do większości rzeczy pasuje :P baba zawsze da sobie radę!

 
21 lutego 2012 15:23 , Blogger JungleDrum pisze...

Kolor rzeczywiście ładny,ale nienawidzę jak robią się te wgniecenia.
Ps. Zajrzyj czasem na mojego bloga, są tam recenzje kosmetyków (zazwyczaj kolorówki) i informacje o rozdaniach i konkursach. Obserwuję;)

 
21 lutego 2012 15:49 , Blogger simply_a_woman pisze...

bubel :(

 
21 lutego 2012 17:06 , Blogger dontwastethetimee pisze...

a buteleczka taka ładna:)

 
21 lutego 2012 17:31 , Blogger hatsu-hinoiri pisze...

Pędzelek wstrząsający ;)

 
21 lutego 2012 17:37 , Blogger Atrevete pisze...

zostaw go na ulicy, może ktoś pomyśli, że go zgubiłaś i przygarnie tego drania ;)

 
21 lutego 2012 18:56 , Blogger Quera pisze...

Kolor jest cudowny, ale ten pędzelek musi być straszny. Może kupię go właśnie dla koloru i podstawię pędzelek z innego lakieru :)


+ Jesteś jedną z moich ulubionych bloggerek, więc z przyjemnością Cię otagowałam :) - http://planet-quera.blogspot.com/2012/02/tag-top-5-bubli-kosmetycznych.html

 
21 lutego 2012 19:08 , Blogger Spinka pisze...

Nie wiem jak można takie pędzelki produkować...

 
21 lutego 2012 19:27 , Blogger sauria80 pisze...

taki lakier trzeba potraktować specjalnym rozcieńczalnikiem i będzie jak nowy! p.s. słodki jelonek :)

 
21 lutego 2012 20:02 , Blogger Toldinka pisze...

O rany, ja to z każdym lakierem mam akcje, bo nie umiem doczekać do końca. Z tym to bym go chyba "zgubiła" na ręczniku :P Nigdy jeszcze nie próbowałam kosmetyków H&M.

 
21 lutego 2012 21:27 , Blogger Marie pisze...

lakiery hm maja zwsze bardzo modne kolory za co je lubie no ale niestety ich jakosc pozostawia wiele do zyczenia a placimy za nie wiecej niz za lakiery golden rose ktore u mnei sprawdzaja sie o niebo lepiej ;-)

 
21 lutego 2012 22:30 , Blogger Goś pisze...

kolor przecudowny, szkoda, że taki z niego bubel :(
ja też mam manię na punkcie paznokci, zawsze muszą być równiutkie bez wgnieceń i niechcianych pościelowych wzorków, ponieważ inaczej jestem chora xD
pędzelek masakryczny.

 
22 lutego 2012 01:14 , Blogger Fiolka pisze...

Buteleczka i kolor zachęcają...ale nie ma nic gorszego niż poranne wgniecenia :/

 
22 lutego 2012 12:18 , Blogger Słomka pisze...

Może faktycznie o to chodzi, żeby sobie jakieś wzorki poodciskać. On ma w sumie taki bazowy, płótniany kolor...

 
23 lutego 2012 13:35 , Blogger Mallene pisze...

Przeraziłam się tego pędzelka! Masakra.. a taki ładniutki kolor i buteleczka, taki niepozorny, a taki bubel :D

 
24 lutego 2012 12:45 , Blogger Atqa Beauty pisze...

Nie chcę nikogo frustrować ;)

 
24 lutego 2012 12:46 , Blogger Atqa Beauty pisze...

Dziękuję :)

 
24 lutego 2012 12:47 , Blogger Atqa Beauty pisze...

Myślisz, że to pomoże?

 
24 lutego 2012 12:48 , Blogger Atqa Beauty pisze...

Oprócz tego koszmarku mam dwa inne i są dobrej jakości, więc to chyba też jest różnie.

 
24 lutego 2012 12:49 , Blogger Atqa Beauty pisze...

:D :D :D

 
25 lutego 2012 17:58 , Blogger Słomka pisze...

Żeby problemem był sam pędzelek, to można by przelać do innej butelki. Niestety, schnięcia to nie przyspieszy.

 
28 lutego 2012 18:49 , Blogger Atqa Beauty pisze...

Też żałuję :(

 
28 lutego 2012 18:50 , Blogger Atqa Beauty pisze...

Robią się na szczęście na niewielu lakierach.

 
28 lutego 2012 18:50 , Blogger Atqa Beauty pisze...

oj tak :(

 
28 lutego 2012 18:50 , Blogger Atqa Beauty pisze...

Może się w nocy przyśnić :D

 
28 lutego 2012 18:51 , Blogger Atqa Beauty pisze...

Też nie wiem, do czego to w ogóle miało służyć? Bo do malowania paznokci raczej nie.

 
28 lutego 2012 18:52 , Blogger Atqa Beauty pisze...

Niektóre są naprawdę dobre!

 
28 lutego 2012 18:53 , Blogger Atqa Beauty pisze...

Czyli nie jestem jedyna :D

 
28 lutego 2012 18:53 , Blogger Atqa Beauty pisze...

No właśnie chlip chlip

 
28 lutego 2012 18:53 , Blogger Atqa Beauty pisze...

:(

 
13 kwietnia 2012 17:15 , Blogger moniczka795 pisze...

Ja mam ten lakier w wersji różowej-pudrowej, pędzelek taki sam... też na początku myślałam, że może taki tylko mi się trafił, ale jak widać nie...
A mam inne 3 lakiery z H&M takie małe (były 3 wersje: beż-szarość, fiolet, czerwień po 4,9zł) i one mają świetne pędzelki a do tego szybko schną!

PS. Ciekawy blog, tak właśnie przeglądam Twoje notki ;)

 
14 kwietnia 2012 11:08 , Blogger Atqa Beauty pisze...

Nie wiem jak mogli wyprodukować takiego bubla! Mam parę innych lakierów H&M i podobnie jak Ty nie mam z nimi żadnych problemów.

Dzięki :*

 

Prześlij komentarz

Subskrybuj Komentarze do posta [Atom]

<< Strona główna