-->

niedziela, 12 lutego 2012

Paznokcie :: Lawenda na tapecie, czyli Catrice, 770 Put Lavender On Agenda

Oprócz rozczarowującego Genius in the Bottle z nowych lakierów Catrice kupiłam między innymi 770 Put Lavender On Agenda. To faktycznie kolor lawendowy, może nieco przybrudzony, bardziej jak suszona lawenda niż świeża. 




Sam lakier jest taki sobie. Jedna warstwa nieźle kryje, ale jednak w ostrym świetle widać prześwity, nałożyłam więc drugą. I tu zaczynają się schody. Lakier jest bardzo gęsty i druga warstwa robi się jakaś – przepraszam za słowo – glutowata. Tak jakby lakier tracił poślizg i trudno go rozprowadzić, łatwo więc o niefajne i schnące wieki zgrubienia. Chyba się nie polubimy, a szkoda, bo kolor śliczny. 


Ocena: ♥♥♥♥♥





37 komentarzy:

  1. Podoba mi się kolor, ale niestety... mam inny kolor z catrice i również uważam, że przy drugiej warstwie robi się glutowaty...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dużo lakierów Catrice i prawdę mówiąc każdy jest inny - jedne są płynne i dobrze się rozprowadzają, inne glutowate, przypominające Colur&Go Essence. I to właśnie one nie chcą schnąć, a jednocześnie nie da się ich nakładać warstwami :(

      Usuń
  2. uwielbiam takie odcienie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rzeczywiście na Twoich paznokciach kolor wygląda pięknie :)
    Z niektórymi lakierami Catrice dogaduję się dopiero za drugim razem. Skoro uważasz, że ten jest dla Ciebie za gęsty, to może rozcieńczalnikiem go potraktuj. Szkoda lakieru z takim ładnym kolorem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba w końcu kupię rozcieńczalnik i zrobię eksperyment :)

      Usuń
  4. Kolor bardzo ładny. Chciałam kiedyś kupić lakier z Catrice, ale Pani w Naturze mi odradziła i wsadziła do koszyka taki sam kolor z essence. I z tego co czytam to chyba dobrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie lubię Colour&Go z Essence ;) I właśnie dlatego jestem tym lakierem rozczarowana - za bardzo mi C&G przypomina :/

      Usuń
  5. Mam 820 i w sumie nie spodziewałam się, że pierwsza warstwa będzie kryjąca, ale miałam nadzieję, że z drugą nie będzie problemu. Pomyliłam się - dosyć, że widać końcówki, to jeszcze lakier się nierówno rozprowadza :/ dopiero trzecia warstwa jakoś wygląda :/ Spróbuję jeszcze nałożyć dwie grubsze ... o ile nie będą schły wieczność ehhh

    Mam wrażenie, że zmienili formułę, bo te z jesiennej kolekcji takie nie były :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie przed chwilą pomalowałam paznokcie 820 :) Kolor piękny , ale mam dokładnie te same odczucia co Ty... Ale dwóch grubszych warstw lepiej nie próbuj, bo ten lakier jest taki dziwny, niby wydaje się już twardy i suchy, ale tak naprawdę pod spodem jest jakby poduszka z niego i po prostu się wgniata :(

      Chyba zmienili formułę, bo te są inne. Chociaż np. mój 330 Absolutely Chinchilly kupiony wiosną jest dość do 770 i 820 podobny pod względem glutowatości...

      Usuń
    2. No właśnie wczoraj próbowałam 2 grubsze warstwy ;) Porobiło mi się mnóstwo pęcherzyków :/ masakra.

      Najlepsze są te z dużą ilością drobinek, kremowe to już loteria :( Dziwne, że będąc tyle na rynku, jeszcze nie opracowali jednej porządnej formuły.

      Usuń
    3. Przyjrzałam się teraz paznokciom z 820 - pęcherzyki... Wrrrr

      Usuń
  6. kolorek jest śliczny:)

    http://kobiece-wariacje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo przyjemny kolor, poluję od dłuższego czasu na taką przybrudzoną lawendę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A moja lawenda spisuje się narazie dobrze, mam nadzieję, że tak zostanie bo bardzo polubiłam ten kolor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to dobrze ;) Kurczę, może są różne partie czy co?

      Usuń
  9. kolor piękny, ale ja podobne problemy miałam z lakierem Catrice - Sydney z limitowanki Big City Life, dlatego trochę mnie to zniechęciło do ich lakierów, mimo posiadania dwóch innych, zawsze coś mi w nich nie do końca odpowiada, albo się ciężko nakładają, albo mają kiepską trwałość, albo robią mi się bąbelki... ale ciągle daję im szansę ze względu na dostępność i duży wybór kolorów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że są strasznie nierówne, każdy jest inny. Te z limitowanek OOS czy WTLV są rewelacyjne.

      Usuń
  10. bardzo ładny kolor

    szkoda, że lakier nie chce współpracować :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Też akurat mam na paznokciach lakier z Catrice. Jakoś nie mam do nich przekonania. Smużą, prześwitują, długo schnął.
    Mimo wszystko kolory są piękne. Suszona lawenda. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One są naprawdę straszne różne. Ale jak dotąd wszystkie trzy z nowej kolekcji mnie rozczarowały :(

      Usuń
  12. ach piękny kolorek! jestem zaskoczona, że słabo kryje, bo dotychczas spotkałam się tylko z pozytywnymi opiniami :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niespecjalnie kryje, to samo z odcieniem 820 - nawet przy dwóch warstwach są prześwity :/

      Usuń
  13. Nie przepadam za wszelakimi odcieniami fioletu, ale ten kolorek jest naprawdę ładny. Szkoda, że aplikacja go to męczarnia :( Może znajdę jakiś odpowiednik jego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszukaj, może Vipera ma coś podobnego?

      Usuń
  14. Chyba celujemy w te same odcienie, bo to drugi kolor, który pokazujesz, i zarazem drugi, który mnie zainteresował, gdy zobaczyłam ulotkę z nowościami. :) Ładniutki jest. Jeszcze mógłby lepiej współpracować.

    OdpowiedzUsuń
  15. Szkoda, że kiepski lakier, bo na Twoich paznokciach wygląda super :)

    Pozdrawiam i zapraszam do nas,
    A.
    2bigcitylifes.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo fajny kolor, mam podobny z max Factora, dlugo sie trzyma i fajnie rozprowadza.
    Przy okazji zapraszam na konkurs powitalny na moim blogu. Pozdrawiam x

    OdpowiedzUsuń
  17. kolor faktycznie bardzo fajny, ale to o czym piszesz skutecznie mnie zniechęca...

    OdpowiedzUsuń